O projekcie

Zaczęło się od opowiadania historii przyjaciołom oraz bajek dzieciom, które nie chciały zasnąć bez jeszcze jednej opowieści.
Myślałam, że to ja je tworzę i czasem nawet wymyślam. Dopiero później zrozumiałam, że raczej je zbieram.


Okazało się, że sporo z nas przeżywa zaskakująco podobne rzeczy, a w zakamarkach naszych umysłów kryją się podobne tęsknoty, emocje, lęki i nadzieje.


Myślę, że wszyscy – i mali, i duzi – od czasu do czasu potrzebujemy usłyszeć, że ktoś kiedyś czuł dokładnie to samo.

Dlaczego powstało
Opowiem Ci coś?

Przez lata nagromadziłam w sobie mnóstwo opowieści. Teraz chciałabym je uwolnić.

Historie były różne i należały do różnych ludzi, lecz często prowadziły do tego samego miejsca — samotności w zderzeniu z tym, co przynosi życie. Dopiero kiedy zbierze się je razem i obejrzy z bliska, widać ich uniwersalny charakter.

Tak narodziło się Opowiem Ci coś. Z przekonania, że historie — nawet bajki — nie służą wyłącznie ucieczce od rzeczywistości, lecz pomagają ją porządkować. Czasem wystarczy usłyszeć cudzą opowieść, by odnaleźć własną i spojrzeć na swoje życie z większą czułością, choć na chwilę wyjść z trybu zadaniowego, zatrzymać się i wrócić do siebie i swoich emocji.

Moje opowieści spisuję, a także czytam w podcaście, co szczególnie polecam Ci do odsłuchania (treści dla dorosłego słuchacza) oraz włączenia dziecku (opowieści dla dzieci) w trybie wieczornego wyciszenia.

Mam też dla Ciebie do nich dodatkowe materiały do ćwiczeń w Strefie Twórczej.


Jeśli masz gotowość, przejdź od razu:

Jakie historie opowiadam?

Takie, które otulą Twoje dziecko ciepłem zrozumienia jego uczuć. Otulą też Ciebie, jeśli odważysz się w nie wejść i przekonać się, czy przypadkiem nie jest tak, że wszystkie odpowiedzi, których w życiu szukasz, znajdują się po drugiej stronie emocji, których za nic w świecie nie chcesz dotknąć?

Pragnę podarować moim czytelnikom i słuchaczom momenty kontaktu z ich prawdziwymi emocjami. Wszystkimi.

Dla dzieci

Opowieści o wszystkich tych sprawach, o których dzieci często nie potrafią jeszcze opowiedzieć słowami. O poczuciu, że jest się innym. O potrzebie bycia lubianym. O strachu przed odrzuceniem i o odwadze, której czasem potrzeba, żeby być sobą.

Historie, które rozwijają wyobraźnię, budują odporność psychiczną i pomagają lepiej rozumieć siebie oraz innych, w tym jakże czasami zawiły świat dorosłych.

Takie, które pomagają wychowywać odważne, wrażliwe, szczęśliwe dzieci. Pełne marzeń i siły do ich spełniania.

Oraz takie, które pokazują dorosłym dziecięcy świat od środka — z jego wszystkimi sprawami, które zasługują na czułość, a nie machnięcie ręką.

Czytaj historie dla dzieci

Dla dorosłych

Historie, które potrafią trafić dokładnie w to miękkie miejsce, o którym zwykle nikomu nie opowiadasz.

Mówiące o kobietach próbujących poukładać swoje życie, mimo trwania w zmęczeniu, wypaleniu, trudnej relacji, wymagającym rodzicielstwie. Historie bez gotowych rozwiązań, ale pomagające odnaleźć własne.

Opowieści o tych z nas, które przez lata spełniały cudze oczekiwania, aż pewnego dnia przestały rozpoznawać same siebie. A potem znalazły siłę na powrót z tego miejsca.

Czasem czułe, czasem gorzkie, często podszyte solidną ironią i sarkazmem. Mające moc przypominania nam, że nie jesteśmy same.

Czytaj historie dla dorosłych

Nie jestem psycholożką
i właśnie dlatego…

Nie będę tu udzielać porad ani recept na lepszą wersję Ciebie.
Ani nazywać nikogo narcyzem.
Ani próbować leczyć Twojej traumy.
I postaram się unikać wszystkich tych pop-psychologicznych etykietek.

Żyjemy w epoce łatwych porad.
Łatwo dawanych, ma się rozumieć.
W cenie 29,99 i w minutę dowiemy się w sieci, że trzeba stawiać granice, puszczać kontrolę, zaopiekować się wewnętrznym dzieckiem, praktykować wdzięczność i kochać siebie.

Ja wierzę, że prawdziwy proces psychoterapeutyczny trwa dłużej. Prowadzony głęboko, miesiącami i latami, potrafi zmieniać życie. Są rany, których nie da się zagadać ani zaleczyć dobrą wolą.

Ponieważ ja nie mam do tego kwalifikacji — nie mogę wziąć odpowiedzialności za Twój proces.


Mogę za to opowiadać historie. Takie, które pozwalają rozpoznać w losach bohaterów własne lęki, własne nadzieje i własne wspomnienia.

Nie wierzę, że opowieści potrafią naprawić człowieka. Wierzę jednak, że potrafią pomóc mu spotkać się z samym sobą. A czasem jest to początek najważniejszej rozmowy w życiu.

Jeśli więc poszukujesz nie diagnozy, porady ani gotowej instrukcji na życie, ale chwili zatrzymania, oddechu i refleksji nad swoim życiem, to jesteś w dobrym miejscu. Podsunę Ci lustro, w którym można się przejrzeć lub dużą soczewkę do obejrzenia swoich spraw i emocji. Tyle mogę i pragnę Ci dać.


Są takie chwile, w których nie damy rady iść w pojedynkę.
Jeśli czujesz, że życie przygniata Cię bardziej, niż jesteś w stanie udźwignąć, proszę, poszukaj pomocy u specjalisty.

Wierzę, że nasze życie jest nie tylko sumą zdarzeń, lecz skomplikowanym splotem sensów, które tym zdarzeniom przypisujemy. Owe sensy tworzą cudowną tkaninę opowieści, pojęć, idei i można ją uznać za jeden z żywiołów – jak powietrze, ziemia, ogień i woda – które fizycznie determinują nasze istnienie i nas kształtują.
— Olga Tokarczuk, Czuły narrator

Kim jestem?

Kobietą w wieku tak zwanym średnim, chociaż wciąż nie wiem, kim chcę zostać, gdy dorosnę xD

Mam męża, dwoje dzieci, zdecydowanie za dużo pomysłów i zdecydowanie za mało czasu.

Z wykształcenia jestem architektką. Przez wiele lat zajmowałam się grafiką i ilustracją. W pewnym momencie zawodowa twórczość skutecznie odebrała mi przyjemność z rysowania. Dlatego — disclaimer: grafiki, które widzisz na tej stronie, powstały przy pomocy AI, a ja obecnie po prostu bardziej szukam możliwości wyrażania się słowem zamiast obrazem. Teksty tutaj zawsze będą w 100% moje, co do znaku.

Przez lata próbowałam być ultra zorganizowaną osobą, która na wszystkich frontach i za wszelką cenę — dowozi. Skończyło się chorobą, wieloletnią terapią, wypaleniem. Jeśli piszę o frustracjach na tych polach — to wiedz, że znam to do spodu.

Przez wiele lat byłam też przekonana, że nie lubię ludzi i unikałam odsłaniania się. Dziś myślę, że po prostu bardzo potrzebowałam akceptacji i obawiałam się krytyki. Kiedy w toku psychoterapii zaczęłam lepiej rozumieć moją przeszłość, motywy i lęki — inni ludzie dość niespodziewanie również stali się dla mnie fascynujący. To właśnie dlatego od lat na własną rękę zgłębiam psychologię człowieka i mechanizmy, według których działamy.

Im więcej wiem, tym bardziej mnie to wszystko ciekawi. I być może dlatego coraz poważniej myślę o studiach psychologicznych. Kto wie, co przyniesie przyszłość?


Dziś cieszę się, że jesteś tu ze mną.
Dziękuję!


Nela Król

Znajdziesz mnie też tutaj

Na Instagramie i Facebooku pokazuję krótsze formy, ilustracje, nowe publikacje i zapiski z pracy nad opowieściami. Tęsknię za starymi social mediami, więc staram się być tam sobą tak, jak to tylko to możliwe :)) Dołącz i stwórzmy razem kreatywną i wspierająca się społeczność.

Moje wartości

Opowieści

To dzięki nim uczymy się, pamiętamy i rozumiemy. Zanim powstały źródła pisane, ludzie przez tysiące lat przekazywali sobie wiedzę w formie opowieści.

Szczerość

Najciekawsze opowieści wyrastają z prawdziwego, zwykłego życia. Nawet jeśli mają baśniowy kostium. Najlepsze z nich opowie Ci człowiek, a nie sztuczna inteligencja.

Uważność

Każdy niesie swoją historię. Bardzo ważne jest słuchanie siebie, ale też innych ludzi i tego, co dzieje się pod powierzchnią słów.

Wspólnota

Rzadko jesteśmy tak samotni w swoich przeżyciach, jak nam się wydaje. Wspólnota przeżyć może dać nam wsparcie.

Pomóż mi tworzyć opowieści

Twoje wsparcie sprawia, że ten projekt może rosnąć. Daje mi czas na pisanie nowych historii, nagrywanie podcastów i tworzenie wartościowych i pomocnych materiałów.

Zostań moim wsparciem
Przewijanie do góry